wracaj do mego zycia, juz. wczesniej tego dnia ubieram sukienke. wychodze do ludzi z odkrytymi do polowy plecami. swiadomie szukam slow budujacych i podnoszacych samoocene. a potem wracam, leze na lozku i placze do sufitu. kto jeszcze oprocz mnie mieszka w moim ciele? nie chce jesc. nie chce pic. Tomek krzyczy i karze wszystko po kolei robic. rozebrac, przebrac, zjesc, obejrzec telewizje, poruszac sie.
zostaw mnie dzis w spokoju. nie pojade z Nimi na poludnie. nie zaoszczedzilam nawet grosza. taka slaba jestem tymi czasy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz