14 lipca 2011

`44

wiec rozmawiasz. z gorycza w glosie opowiadasz fragmentami swoje zycie. milcza zasluchani. nad glowami skrzecza mewy. golab probuje znalezc droge ucieczki. regularna rotacja ludzi wypelnia powietrze roznymi zapachami. im cichsza jestes na zewnatrz tym glosniej drzesz sie w srodku. nawet nie wiesz co moglabys powiedziec. wiesz czego ci trzeba. wiesz czego ci brakuje. nikt ci tego nie da. kazdy z nich ma swoje zycie. przygladasz sie stojac na uboczu. po-radzisz sobie sama.


dziwne obrazy w glowie. jeszcze dziwniejsze mysli. po raz kolejny uswiadamiam sobie, ze stoje z boku i patrze na zycie jakiejs innej kobiety. jestem w tym ciele, ktore nie nalezy do mnie i motam sie. motam sie i motam sie. mowisz mi rozne rzeczy. myslisz, ze na sile sie upieram. a ja nie jestem tym kogo z siebie robie. nie jestem. nie wiem czym jestem. te same pytania od lat pozostaja bez odpowiedzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz