John Mayer.zdarte kolano zniszczona ostatnia para spodni. czekolada. pozny spacer mrozna noca. mokre od lez policzki. glupia, glupia, glupia. gin i papierosy. bezsenne noce i glowa pelna mysli. oczy, oczy, oczy. pcham sie tam gdzie nikt mnie nie potrzebuje. jak dlugo jeszcze bede sie uczyc? tula mnie Ci, ktorych nie doceniam tak jak powinnam. dawno niewidziani okazuja autentyczna radosc. bywa milo, wiesz? cos sie wydarzy. czujesz w kosciach. i ide za Toba jak ten ostatni osiol. trzymam Cie w ramionach, gry probujesz skakac. krzycze otoczona obcymi ludzmi. przeciez do niczego mnie nie potrzebujesz. przeciez dobrze o tym wiem. przeciez taka glupia jestem.
i wszedzie widze Twoje oczy.
i wszedzie widze Twoje oczy.
Dla mnie to najgorsze, kiedy wszędzie widzę jego oczy. nie chcę. strasznie nie lubię.
OdpowiedzUsuńostatnie dwa miesiące to nieustanne wsłuchiwanie się w słowa Mayera.
OdpowiedzUsuń