10 czerwca 2011

`31

mieszane uczucia. pewien dystans, ktory bierze sie nie wiadomo skad. nie chodzi o zazdrosc. o Twoje nie bycie tu a bycie tam. dzieje sie tak jak powinno. naturalnie. smutno mi gdy o tym pomysle ale poza tym nic. nic wiecej. nic mniej. ktos sie pojawia, ktos inny odchodzi albo schodzi na drugi plan. tak to juz jest z tym zyciem i w nim. tak to juz jest. nie rozumiem jednak tej nieufnosci. nie wiem z czego ona wynika. daje Mu szanse. jest wazny w jakis sposob juz teraz. z czasem moze stac sie wazniejszy. duzo wazniejszy. rozumiem to i akceptuje. nie rozumiem tylko swojego odbioru Jego osoby. nie rozumiem. przeciez daje szanse mojej relacji z Nim. musze to jakos ogarnac i zrozumiec (czy cos innego) bo oboje Jestesmy Wazni dla Ciebie. staram sie i probuje. moze gdybym m ogla Go lepiej poznac...

1 komentarz:

  1. naprawdę szkoda, że nie czytałam Cię całe życie wstecz, 16 dni temu.
    bedę tu wracać jak do własnego archiwum, nawet może bardziej.

    OdpowiedzUsuń