10 stycznia 2011

14

oko. spogląda na ciebie z lustra. zimne. nieruchome. znajome oko. odwracasz głowę. rozglądasz się uważnie. szukasz ostrych przedmiotów. oczy zatrzymujęsz na maszynce do golenia. pragnienie, by zgolić głowę jest bardzo silne. wracasz do lustra. widzisz siebie bez włosów. to już rok i trzy miesiące. są miejsca, w których zmieniło się wiele. są miejsca, w których prawie nic nie uległo zmianie. zamykasz je na klucz po to by po jakimś czasie uświadomić sobie że znów są otwarte.

wiesz, chciałbym ci powiedziec
ale nie mam którędy
/M.Świetlicki/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz